Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schody. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 maja 2012

Stopniowo

... albo nowe schody w starym, pięknym Lublinie, do którego chętnie znów bym pojechał, ale się niestety nie zanosi.
(liepiec 2008)

środa, 2 listopada 2011

Celownik

... albo schody prawie jak z Eschera, po raz pierwszy. 
Pewnie każdy wie, gdzie to :-).
(czerwiec 2007)